Nie próbuj w partnerze szukać własnego ojca, na pewno go tam nie znajdziesz.... A czy wy szukacie ?? A może ktoś znalazł? Jak dla mnie ciężka sprawa. Najgorsze jest to ze kobiety zbyt często wybór życiowego partnera opierają na powierzchownych pobudkach podobieństwa do ojca które z czasem okazuje się złudne i bezpodstawne. I stąd biorą się rozczarowania partnerem oraz usilna chęć jego dostosowania do własnych potrzeb .... A nie na tym polega związek żeby kogoś zmieniać tylko żeby akceptować takim jakim jest. We wstępnej fazie związku patrzymy na partnera bardzo optymistycznie i dostrzegamy tylko te cechy które są nam na rękę. Tych drobnych przywar i mankamentów staramy się ne zauważać. To znaczy widzimy je jak najbardziej tylko z całą znaną nam siła je ignorujemy.Bo niby jakie może mieć znaczenie dla przyszłości naszego idealnego związku to że partner jest pedantyczny a my raczej niechlujne, albo co że wybranek naszego serca jest bardzo oszczędny ...