![]() |
W każdym związku nawet najbardziej zgodnym zdarzają się różne spięcia i różnice zdań i poglądów. Niejednokrotnie prowadzą one do konfliktów. Zazwyczaj sprawa zaczyna się od drobnostki która z czasem rośnie do rangi życiowego problemu. Dzieje się tak najczęściej przez drobne , niewyjaśnione niuanse dnia codziennego które zamiatamy pod dywan i czekamy aż same się rozwiążą. Ale same się nie rozwiązują nigdy i dają o sobie znać wraz z pojawieniem się większego kłopotu.
Konflikty rodzą się zazwyczaj z drobnostek – zazdrości, przemęczenie, uczucia braku docenienia przez partnera, czy poczucia zbyt małego wsparcia i pomocy przy trudach życia dnia codziennego. Wtedy do wybuchu niezbędna jest tylko niewielka iskra zapalna i mamy pożar pochłaniający wszystko co było budowane przez ostatni czas. Każdy konflikt ma niszczycielska siłę i osoby pozostające w związku powinny go unikać z wszystkimi możliwymi sposobami. A jaki to zrobić?? Każde niedopowiedzenie wyjaśniać sobie od razu, nie pozostawiać żadnych urazów i niedopowiedzeń. A co jeśli pożar już wybuchł i jedyne co nam pozostaje go minimalizowanie jego skutków??
Z własnego doświadczenia mogę tylko powiedzieć ze najlepiej jest od razu w momencie pojawiania się konfliktu próbować wyjaśnić sobie co każda ze stron chciała osiągnąć i poprzez rozmowę osiągnąć jakiś kompromis. Nie jest to proste, oj nie jest. Takie rozwiązanie trzeba sobie wypracować i co więcej do takiego działania muszą być chętne obie strony. Jednak pomimo wszystko zachęcam do współpracy i umówienia sytuacja na chłodno. Czasami lepiej odpuścić w danej chwili, przemyśleć i na spokojnie wyjaśnić sobie nieporozumienie niż walczyć ze sobą pod wpływem emocji i niepotrzebnie podsycać konflikt.

Komentarze
Prześlij komentarz